{W}
Zaczęło mnie coś przyzywać, wołać -
Wyszłam wieczorem, mimo deszczu, bez parasola..
Zostawiłam teksty i różne notatki,
Porozrzucane, w nieładzie, fatałaszki..
Brzeg rzeki był pusty ; chodziłam nim długo,
Prowadząc z Tobą, Istoto Najwyższa, ważną, dla mnie, rozmowę..
Przekazałaś mi wiele..
Powróciłam tam, gdzie był Jedyny, dający mi miłość i szczęście..
Do rana śmialiśmy się, jedząc winogrona i pijąc kawę..
Słońce łaskawie wyłoniło się zza chmur..
Patrząc na nasze roziskrzone oczy i splecione dłonie,
Ni to spytało , ni stwierdziło :
-- Czy tędy wiedzie droga do Absolutu?
