AS PIK

 
Zodiac sign: Libra
Cumpleaños: 10-22
Afiliado: 12/11/2021
Nie szukaj drogi życiowej - buduj ją sam. - Ryszard Wasilewski -
Puntos41más
Próximo nivel: 
Puntos necesarios: 159
Último juego

Pułapki słów

Prawie wszyscy posługujemy się słowami. Układamy z nich zdania i całe wyrażenia. Porozumiewamy się za ich pomocą. Przekazujemy sobie nimi nasze stany emocjonalne, wiadomości i nawiązujemy za ich pomocą relacje. Są nośnikiem informacji. Nasz ludzki język jest dosyć wolny i ubogi w porównaniu z szybkim wzrostem postępu technologicznego. A raczej język mówiony, do którego się przyzwyczailiśmy, taki jest. Prawdopodobnie języki uczuć albo telepatii czy też całościowego wglądu są o wiele szybsze i wydajniejsze. Na razie jednak póki co, nie mają one szerszego zastosowania na poziomie świadomym u większej grup ludzi. Jednak to, że mówimy tymi samymi słowami i w tym samy języku, nie znaczy jeszcze, że się rozumiemy. Dlaczego? Bo zarówno wielki mędrzec, jak i przeciętny człowiek czy kompletny głupiec posługują się tymi samymi słowami. Jednak ich rozumienie i świadomość są zupełnie inne. Dlatego często się nie rozumiemy, choć wydaje się, że mówimy wspólnym językiem. Dla jednego uczciwość to tylko kradzież, gdy ktoś nie widzi, a dla innego to bycie w porządku wobec siebie i innych, zwłaszcza, gdy nikt tego nie ogląda. Jeden uważa, że jak ukradnie coś jednego, to nic się nie stanie, a druga osoba wyeliminowuje nawet myśli o kradzieży ze swego umysłu. Jedni śmiecą, gdy nikogo nie ma w pobliżu, inni, nawet, gdy wypadnie im przypadkiem papierek, to go podnoszą i albo wkładają do kieszeni, albo wrzucają do kosza. Dla nich nie do pomyślenia jest pozostawienie gdzieś w przyrodzie, na wycieczce opakowań szklanych, plastikowych czy w ogóle jakichkolwiek. Oni sprzątają po sobie. Są świadomi, że jak wrócą na to samo miejsce, kiedyś w przyszłości, to będzie ono czyste. Pozostawiają również porządek dla innych. Na tym polega różnica. Nasze umysły są sztywne. Przywykamy szybko do specyficznego odkodowywania – rozumienia przekazów, które do nas docierają. Umiejętność szerokiego spojrzenia na dane zagadnienie jest dostępna, póki co, jeszcze niewielu osobom. Nie mówię tu o wykształceniu, czy nawet ilości zdobytej wiedzy. To jest często bardzo złudne, a nawet potrafi utrudniać pełne rozumienie wielu zagadnień. Można również dowcipnie powiedzieć, że teraz prawie każdy bałwan jest w stanie skończyć studia.
Jednak słownictwo czy styl bycia wielu magistrów często nie ma za wiele wspólnego z poziomem inteligentnego człowieka. Po prostu zaliczają materiał, aby zdobyć papier. Natomiast umiejętność mądrego – całościowego spojrzenia na życie czy też moralność a nawet umiejętność etycznego zachowania i postępowania niekoniecznie łączą się z konwencjonalnym wykształceniem, choć z pewnością bywa ono bardzo pomocne do tego, aby poszerzyć swoje horyzonty i nauczyć się samodzielnie myśleć. Ale wracam do głównego tematu tego artykułu – mówimy te same słowa, ale inaczej je rozumiemy. Zależy to od poziomu inteligencji (nie mylić z IQ, które bada bardzo wąski zakres inteligencji pamięciowej), mądrości, sposobu wychowania, charakteru, typu osobowości, a nawet poczucia humoru, ale przede wszystkim – stanu świadomości. A z nim często bywa tak, że zbyt wielu osobom wydaje się, że już osiągnęli niebywale wysoki poziom, gdy tymczasem prawda może być nieco inna. Można tu jeszcze dodać, że rozumienie zależy od poziomu świadomości duszy, jej doświadczeń i mądrości. Albo – od dojrzałości umysłu. Dlatego często słysząc jakieś słowa, ulegamy złudzeniu, że je rozumiemy, bo rozpatrujemy je względem swojej dotychczasowej wiedzy, mądrości i poziomu świadomości. A osoba, która je wypowiadała, może mieć zupełnie inny poziom ich rozumienia. Może nawet wyższy, głębszy czy szerszy. Dlatego często mistrzowie, czyli mówiąc zwyczajnym językiem – mądrzy ludzie, wypowiadają mało słów, bo wiedzą, jakie się z tym wiążą zagrożenia. Mówią to, co niezbędne. Tak jak w filozofii zen – „zjadłeś, umyj po sobie miskę”. Bo można się nagadać godzinami, natłumaczyć, przekonywać, ale jeżeli słuchacz nie jest na podobnym poziomie, co przekaziciel idei, to komunikacja jest utrudniona a czasami nawet niemożliwa. Dlatego Budda ponoć kiedyś pokazał kwiat i czekał na zrozumienie, które zrodziło się w sercach i umysłach ludzi. Ponoć tylko jeden w danej chwili uchwycił pełnię Jego przekazu, choć, jak mówi legenda, były tam tłumy.

Krzysztof Chrząstek

Więcej na:

https://www.ezosfera.pl/artman/artykul/1332


UWODZENIE KONTROLOWANE

UWODZENIE KONTROLOWANE


Testowanie wierności to umiejętnie sterowany przez testerkę albo testera wierności flirt, który ma dostarczyć dowodów czy osoba testowana jest skłonna do zdrady. Sprawdzanie wierności ogranicza się do rozmowy, flirtu, spojrzenia oraz gestów. Nigdy w grę nie wchodzą stosunki seksualne. Celem jest sprawdzenie wierności partnera/ki i zebranie dowodów na podatność do zdrady. Spotkanie zostaje udokumentowane i zarejestrowane za pomocą filmów i zdjęć wykonanych w ukryciu. Klient dostaje wszelkie zebrane materiały oraz pisemne sprawozdanie z przebiegu randki i może je wykorzystać na potrzeby własne lub podczas sprawy sądowej.
Media społecznościowe mają znaczący wpływ na łatwość testowania wierności partnera i mogą być jednym z głównych czynników, które zachęcają do takich działań. Ułatwiają nawiązywanie nowych znajomości, umożliwiając szybkie i dyskretne komunikowanie się z innymi ludźmi. To sprawia, że partnerzy bywają bardziej narażeni na pokusy i sytuacje, które mogą prowadzić do zdrady.
 Do podejmowania ryzykownych działań może zachęcać też łatwość ukrycia rozmów i interakcji przed partnerem. Ta możliwość prowadzenia podwójnego życia online sprawia, że niektórzy ludzie mogą czuć się mniej zobowiązani do zachowania lojalności.
Poza tym, w dzisiejszych czasach media społecznościowe i kultura popularna często przedstawiają zdradę jako coś powszechnego. To może wzmacniać obawy ludzi o wierność swoich partnerów.
Internetowe fora pełne są próśb o sprawdzenie wierności partnerek czy partnerów. Niektórzy z kolei zakładają fałszywe konta, by zdobyć pewność.
Historie są różne, jedni od razu "połykają" haczyk, inni potrzebują czasu, by zaproponować pierwsze spotkanie. Wielu odpisuje bardzo miło, informując o tym, że kogoś mają lub poznali. To nie jest tak, że okazja czyni złodzieja.
Niezależnie od efektu, próba wierności może otworzyć puszkę Pandory, ujawniając problemy w związku, które wcześniej były ukryte lub ignorowane. Nawet jeśli partner "przechodzi test" i nie angażuje się we flirt czy zdradę, to sam fakt, że został sprawdzony, może spowodować poczucie zdrady i brak zaufania. Może czuć się zraniony i nieszanowany, co prowadzi do poważnych napięć w związku. Gdy jednak partner "łapie przynętę" i angażuje się we flirt lub zdradę, skutki mogą być jeszcze poważniejsze. Prawda wychodzi na jaw, pojawiają się silne emocje, a odbudowanie zaufania jest niezwykle trudne, a czasem wręcz niemożliwe.


źródło:
https://kobieta.wp.pl/wynajela-testerke-wiernosci-wole-sprawdzic-niz-potem-cierpiec-7040482868738816a


Platońska czy Platoniczna?

Miłość wg Platona – czym jest
Pojęcie miłości platonicznej pochodzi ze starożytności, a dokładniej od greckiego filozofa, Platona.
Wg Platona najniższym stopniem miłości jest miłość zmysłowa, cielesna między kobietą i mężczyzną. Na najwyższym stopniu znajduje się miłość silniejsza niż cielesność, czyli właśnie miłość platoniczna.
Definicja miłości - wg Platona
Obecnie przyjmuje się miłość platoniczną za miłość pozbawioną cielesności, aspektów seksualnych, bez pożądania. W miłości platonicznej wiele jest miejsca na fantazję i przypisywanie ukochanej osobie cech, których w rzeczywistości nie posiada.
Miłość na odległość to typ platonicznej relacji, która odnosi się do osób, które nie znają się ze świata rzeczywistego, a jedynie z wirtualnego. Jest to częstsze w obecnych czasach, ponieważ kontakt jest ułatwiony poprzez liczne komunikatory, darmowe rozmowy i sms oraz media społecznościowe.
Czy "miłość wg Platona" przetrwa?
Miłość platoniczna ma szanse na przetrwanie, ale w krainie wiecznych idei - miłość platoniczna do osoby, z którą nie możemy się związać z czasem przemija samoistnie. Bardzo często platoniczne uczucie między dwojgiem ludzi przeradza się w coś więcej i miłość platoniczna staje się cielesną. Wbrew pozorom miłość platoniczna występuje dość często, ale może okazać się również tak, że w momencie poznania swojego ukochanego lub ukochanej, tracą oni w naszych oczach, a przypisywane im cechy w rzeczywistości nie mają z nimi nic wspólnego. Rozczarowanie jest tak silne, że miłość się kończy. 
Miłość wg Platona - wady i zalety
Miłość platoniczna między dwojgiem osób może mieć zalety - zalicza się do nich przyjaźń, uczucie inspiracji, posiadanie bratniej duszy, wsparcie w codziennym życiu, brak rozczarowań w cielesnej sferze życia. Zaletą jest także możliwość otworzenia się przed kimś, z kim mamy wspólne poglądy, plany. Mówiąc o wadach miłości platonicznej należy podkreślić, że nie zawsze każdemu pasuje związek bez cielesnego kontaktu, przy czym brak fizycznego kontaktu może okazać się problemem w przyszłości, nie na samym początku związku, a potrzeba może być jednostronna. Wadą miłości platonicznej jest także możliwość nieodwzajemnienia uczucia i związane z tym cierpienie.

Źródło:
https://mindhealth.pl/blog/milosc-platonxiczna


\/ictoria


"Życzymy sobie i Wam, by nas było stać
Na święty spokój
Szczęścia ile się da, miłości w bród
Mądrych ludzi wokół"...
==================================

https://youtu.be/mzAb3m0a2Sk
==================================
Miłego weekendu...


ave m...

ave m...
vale oratio,
muller semper parata.


01.
Adresatem pragnień, tej oto był, kobiety,
Apollem został, dla Scarlet alias Julietty,
We wigilię Sylwestra, niespodziewanie,
Wiadomość przesłała, iż ogniem płonie,
Miłostką nadzmysłową, tą od Platona,
Myślał wedy, ze szczęścia chyba skonam,
02.
Anturium, amarylis oraz azalie wielbiła,
Ambrozję ze słupków i pyłku sobie ceniła,
Wiosną kusiły pąki, a jakże, całe ich pęki,
Wodziała za nimi wzrokiem, brała do ręki,
Muskała czule twarzą, dłońmi czy ustami,
Maczała w rosie i chciwie spijała wargami,
03.
Aktualnie, nic nie kwitnie za ich szybami,
Amfibrachy niechaj przemówią sylabami,
Wielu słów mówić nie wypada, nie trzeba,
Wiedząc, że z gęby powstanie tu cholewa,
Mogę stwierdzić to dosadnie i dobitnie,
Mimo wszystko byłoby mało ambitnie,
04.
Ambaras w popularnym dylemacie twi,
Alkowa niestety nie domyka drzwi,
Walca nigdy w niej nie było, lecz mambo,
Wykidajło, wirujące brudne tango,
Między wiersze niedyskretnie,
Metafora wkradła się, konkretnie.
05.
Autorytet jej się śnił i zawrotna kariera,
Ale nieco niżej dziś, ustawiona bariera,
Wie doskonale, że to nie bułka z masłem,
Więc, kierując się w życiu takim hasłem,
Może teraz bywać wziętą polonistką,
Ma jednak wadę, gdyż jest egoistką,
06.
Aprobata Miłej, Grzecznej Dziewczynki,
Ażeby sprawiać nie tylko dobre uczynki,
Wymaga chodzenia bez smyczy, luzem,
Wówczas, z każdym łotrem czy łobuzem,
Ma większe szanse, a jeśli będzie kumata,
Mieć może tak, jak Mistrz i Małgorzata,
07.
Analogicznie, w ten czas, siódmego dnia,
Aktualnego, w jej menu, dostąpił dania,
Wieczerzę otrzymał, na którą nie liczył,
Wiedz, że nie jarską, ani koszerną zaliczył,
Milczenie tutaj, będzie tym diamentem,
Mowa natomiat świętym sakramentem,
08.
Atłasowe, delikatne przebranie, aksamit,
Ażurowa bielizna, a w niej lady dynamit,
Welur dla zmysłów, tudzież dotyk satyny,
Wykwintnisia paryska, pocieszna z satyry,
Moliera, tam gdzie romantyka dziewczęca,
Modna, miła, lecz w uczuciach bez pojęcia,
09.
Autoprezentacjom swym jedynie wierzą
Autoprezenterzy, i dobrze o tym wiedząc
Wprowadzją w błąd, oszukują własne ja,
Wtórując sobie nie widzą, że sięgnęli dna,
Molier to w Świętoszku przekazuje, w ton
Masz tego próbkę w jego sztuce Szkoła Żon,
10.
Adres jej i namiary wyjęte są z kapelusza,
Amatorom uroków krew i serca porusza,
Wtedy usypia w nich tę męską czujność,
Wielu z nią zechce docenić życia bujność,
Ma zdolności do knucia i manipulowania,
Możliwe też, że do łgania i molestowania,
11.
Animalizm, erotyzm wyssała z mlekiem,
Antidotum bywały, a tu i ówdzie lekiem,
Wina i kara, zbrodnia, róża oraz cierń,
W tym samym ciele rzucają jeden cień,
Mówiła szptem, bo chciała być blisko,
Mieniła się tym, że nie jest modliszką,
12.
Aparycję, posiada wręcz bez żadnej skazy,
Autoportet, jedyny i wyszukany, z bazy,
Wymiary, wdzięk i czar wprost z katalogu,
Wabi swym miodem od samego progu,
Miętę wyczuwa nie tylko przez rumianek,
Melisę rzuca falującej wodzie, jak wianek,
13.
Adekwatną liczbą miała być trzynastka,
Ambitne oczko uznało, że to namiastka,
Wtedy trójki przemówiły na dwa głosy,
Wyżej poprzeczka, prawie pod niebiosy,
Może podwoimy pulę do sumy sixty six,
Mocnym akcentem oddamy wtedy cześć,
14.

15.
Awansu drabinka od lat, niezmienna,
Aby piąć się po szczebelkach, powinna
Wiedzieć, iż tylko najwyższe góry i szczyty
Wywołują euforię, glorię oraz zachwyty,
Miss World, przy niej, to marna płotka,
Musi tylko zadbać o siebie od środka,
16.
Alina, Balladyna czy może Goplana,
Ani jedna z nich jest nie przegrana,
Wszystkie one godne są, ubolewania,
Wybranka niezdolna już do kochania,
Małżonkowi staje na przekór, pomimo,
Możności przemiany w najlepsze wino,
17.
Alter ego, negatyw to czy wierna kopia,
Autentyk, replika, sobowtór czy fobia,
Wiedza ta należy do autora tegoż postu,
W czas lub później, dowiesz się po prostu,
Możesz wywnioskować również z tekstu,
Masz i wybór, by zapytać, bez pretekstu,
18.
Autobiografię własną, sama sobie tworzy,
Aby przed nikim i nigdy się nie otworzyć,
Wieszcz nasz to samo przechodził,
Wiersz do swojej M... przd laty spłodził,
Maestro sympatii swej poświęcił wersy,
Mizerne pocieszenie, że to nie ja pierwszy,
19.
Atutowy As nadal pozostaje w rękawie,
Apokalipsa to, nie spotkanie przy kawie,
Wyjęcie go spowoduje, że zejdzie lawina,
Wytworzy to skutek kuli śnieżej, domina,
Motyli efekt zamiast tych, co w brzuszku,
Matematyczną teorię chaosu, ale w łóżku,
20.
Aneks do umowy ustnej, nadal ważny,
Anonim pisać, akt niegodny, niepoważny,
Wiercąc dziurę w brzuchu, zero wskurasz,
Wiedząc, jak wysoko byłeś w chmurach,
Monsum, tsunami, albo trzęsienie ziemi,
Marne szanse, tu niczego już nie zmienisz,
21.
A Twa mowa, potęga słowa, bez dystansu,
Ale z taktem, bez pruderii i dysonansu,
Wielka, nieznana i groźna słów to była siła,
Wręcz straszna we dnie, a co noc się śniła,
Moc seksapilu, Twoja naga broń kobieca,
Mało, że rozpala to dokładasz do pieca,
22.
Achy i ochy podziałały, jak na byka płachta,
Apetytu narobiły na spory kawałek ciasta,
W wiśniowym sadzie, jędrne od soczku,
Wisienki czekały na kruchym ciasteczku,
Maczałaś swoje paluszki w owocu miąższu,
Moja drabinka sterczała w ogrodu gąszczu,
23.
Apetycznie chrupane były po troszeczku,
Aby nie ujrzeć dna w Twoim koszyczku,
Wciąż dodawałaś nowalijki oraz witaminy,
Węgierki, brzoskwinie, truskawki, maliny,
Mimo, że nie przestrzgałem rygorów diety,
Mało jadłem, choć ciągle rósł mój apetyt,
24.
Ale urzekła mnie Twoja dziwna historia,
Acz za bardzo krzywa jest jej trajektoria,
Wątróbka ankietera z fasolką i chianti,
Wtedy zacząłem o swój organ się martwić,
Może nie z winem, lecz w sosie własnym,
Milczenie Owiec, byłoby wyciem żałosnym,
25.
A gdy pewnego dnia o fantazje zapytałem,
Argumentu użyła, odpowiadając pytaniem,
W reakcji widoczne było, że zna sposoby,
Wdziękiem zachęca i stapia pierwsze lody,
Moje upodobania? Patrząc w oczy zagaiła
Mnie, podnosząc zgrabny tyłek z fotela,
26.
Atrybuty ukazała, na dowód je unosząc,
Akordem zakończyła, bo ciałem kusząc,
Wzrok skierowała na pytającego, pewnie,
Wyraziła, to co chciała, dosadnie i jawnie,
Mogła być pewną, że osiągnęła przewagę,
Miała na to, nieodpartą ochotę i odwagę.
27.
Arcytrudne jest Ugłaskanie Sekutnicy,
Adkwatnie jak Poskromienie Złośnicy,
Wielka Passa dopomogła w opisaniu dam,
Wiele narobiły ran, gdym był u ich bram,
Mimochodem rozwarte zostały na oścież,
Mniemam iż celowo, wiesz przecież,

28.

29.
Astralne ciało z wielkim napisem Love,
Achondryt, zamieniłaś w Twardy Głaz,
Wszystko co chciałaś mogłem wtedy dać,
Wiedziałaś, że Twój to i tylko Twój czas,
Miałaś ode mnie Perły, cenne zdobycze,
Miast na szyi, użyte w Twoim niebycie,
30.
Anse i niuanse z czasem podzieliły nas,
A ja Zabrałem Ci Kamień z Wielkim LOVE,
Wiem, że nie jesteś wcale brzydka i durna,
Wiem, co słyszysz gdy śpiewa Turnau,
Mówiłaś, że Naprawdę Nie Dzieje Się Nic,
Mieć Dwadzieścia Cztery Smutki to pic?

50.

51.

52.

53.

54.

58.

59.
Antyepopeja na styl komicznego poematu,
Aby powstać, nie potrzebowała dylematu,
Wena na to, Przeminęła tak, jak odurzenie
Wiatrem, jak słynna Duma i Uprzedzenie,
Możesz dziś oszukać swoje przeznaczenie,
Możesz także wysłać tu, cięte ostrzeżenie,
60.
Akapity, zwrotki, cudzysłowy, marginesy,
Apostrofy i cytaty nie działają jak magnesy,
Wiersze pisać, czy wogóle dziś jest sens,
Wiersze czytać, po co, takie właśnie jak ten,
Może łatwiej leżeć, spać, by doceniać czas,
Mało stracicz, dobrze sobie wszystko zważ,
61.
A co dało impuls i zostało tym powodem,
Aby spisać tę historię, teraz Ci odpowiem,
Wyrok zawczasu wydany, banitą skazany,
Wyalienowany, ukrzyżowany, wygnany,
Miałaś pod kontrolą, dawno planowane,
Misternie zbudowane i trudne pytanie,
62.
A zapytałaś mnie o namacalne spotkanie,
Ale było też oczekiwanie, na moje zdanie,
Wiedziałaś, że każda odpowiedź będzie zła,
Wiedziałem, iż powodem nasz cywilny stan,
Misja Twoja zakończona została sukcesem,
Moja, jak chciałaś, przepadła z kretesem,
63.
Akcja i intryga miała tu ukazać dominację,
Artyzm, aby przejść kolejną transformację,
Wielkiej Nocy nie doczekać i przeskoczyć,
Wcielić w inną i połechtać, podroczyć
Męskie ego, nowe, świeże by dosadnie,
Można było wykorzystać, jak to ostatnie,
64.
Ale nie wpadajmy w tę obsesyjną panikę,
Antyczna bogini, synonim triumfu, Nike,
Wictoria spadkobiercą Waszych wszech,
Wyimaginownych cech, tylko ona liczy się,
Małgosia Jeden Grzech, Monika "była" OKej,
Między wierszami, drugie ujrzysz oblicze jej,
65.
Autostradą, Route 66 pędzilaś donikąd,
Arteria, Szosa Lincolna i Ty, ktoś znikąd,
Woziłaś się dumnie, niczym wielka dama
Wzdłuż i wszerz, tak z wieczora jak i z rana,
My Way, oznaka to była sukcesu, legenda,
Matka wszystkich dróg, a jednak przeklęta,
66.
Antypatia między nami, wtedy nie istniała,
Atagonizm para bardzo skrzętnie pomijała,
Wiesz zapewne "jak Ty mnie zaiponowałaś
W tamtej chwili", ewidentnie to wiedziałaś,
Metafory, alegorie, porównania i symbole,
Masz i amatora kwaśnych jabłek. Ja pierdolę!