AS PIK

 
Zodiac sign: Terazi
Doğum Günü: 10-22
Katılım: 12.11.2021
Nie szukaj drogi życiowej - buduj ją sam. - Ryszard Wasilewski -
Sonraki seviye: 
Points needed: 152
Son oyun
Zar

Zar

Zar
2 saat önce

♠️ "Pogromca Krzyżaków"

Znamy naszą historię, czy tylko tak nam się wydaje?
Ponad tysiącletnia historia naszego państwa to burzliwa przeszłość, pełna wojen i nieszczęść, ale także okresy wznoszenia się na wyżyny. Nie  potrafimy odczytywatać dziejów kraju, jako zjawiska z udziałem ludzi z krwi i kości, ludzi odnoszących sukcesy, ale i porażki.
Bywa, że obrażamy się na niesprawiedliwe karykatury (często po postu nieśmieszne i głupie), ukazujące nas w zwierciadle bez filtra, innym razem czujemy dumę, gdy się nas klepie po plecach.
Nie potrafimy ignorować bzdurnej krytyki, wynikającej raczej z niewiedzy i ignorancji wygłaszających opinie na nasz temat, ale także łechce nas, gdy ktoś poklepie po plecach, jak młodszego, gorszego i przyszywanego krewnego. Jednocześnie wstydzimy się chwalić naszą historią.
W tym temacie nie różnimy się od innych i nie musimy chodzić ze spuszczoną głową, bo inni mają swoich bohaterów.
Jednym z wielu, naszych i zapomnianych jest: Piotr Dunin


Kariera Piotra Dunina
Piotr Dunin urodził się około 1415 roku w rodzinie  szlacheckiej. Jego młodość owiana jest tajemnicą. Nie wiadomo, gdzie zdobywał wykształcenie, ani jakie doświadczenia ukształtowały jego przyszłe umiejętności taktyczne. Jednakże późniejsze sukcesy na polu bitwy sugerują, że mógł pobierać nauki za granicą lub uczestniczyć w zagranicznych kampaniach wojennych.
Karierę publiczną rozpoczął stosunkowo późno. W 1455 roku, jako dworzanin królewski, wziął udział w wyprawie na Łasin. Dwa lata później został wojskim większym sieradzkim. W 1459 roku mianowano go burgrabią krakowskim oraz marszałkiem nadwornym. Funkcja marszałka nadwornego wiązała się z dowództwem nad chorągwiami dworskimi, co podkreślało jego znaczenie w strukturach wojskowych królestwa.
Wojna trzynastoletnia (1454–1466) była konfliktem pomiędzy Królestwem Polskim a Zakonem Krzyżackim, którego stawką była kontrola nad Pomorzem Gdańskim i Prusami. Początkowe lata tej wojny nie przyniosły Polsce znaczących sukcesów.
Klęska pod Chojnicami w 1454 roku uwidoczniła słabości pospolitego ruszenia. Król Kazimierz Jagiellończyk, dostrzegając potrzebę reformy wojskowej, postanowił oprzeć siły zbrojne na zawodowych najemnikach. Na czele tej nowej formacji stanął Piotr Dunin.
Dunin okazał się dowódcą o nieprzeciętnych zdolnościach taktycznych. Jego strategia polegała na systematycznym odcinaniu Krzyżaków od posiłków z Niemiec oraz przejmowaniu kluczowych twierdz i szlaków komunikacyjnych. W październiku 1461 roku rozpoczął ofensywę, której celem było odcięcie zachodniego Pomorza od Prus. Jego działania były metodyczne i przemyślane, co wkrótce przyniosło wymierne efekty.
Kulminacją działań Piotra Dunina była bitwa pod Świecinem, stoczona 17 września 1462 roku. Krzyżacy, dowodzeni przez Fritza von Ravenecka, zamierzali odzyskać kontrolę nad Pomorzem. Dunin, przewidując ruchy przeciwnika, wybrał dogodne miejsce na starcie – okolice wsi Świecino, niedaleko Jeziora Żarnowieckiego. Tam, wzorem husyckim, zorganizował obóz warowny, składający się z połączonych wozów otoczonych fosą.
Krzyżacy podjęli próbę przełamania polskich linii, jednak zostali powstrzymani przez zmasowany ostrzał z kusz. W decydującym momencie von Raveneck został śmiertelnie ranny, co doprowadziło do załamania morale wśród jego żołnierzy. Polacy wykorzystali chaos w szeregach wroga, rozbijając jego siły i zmuszając niedobitki do ucieczki.
Zwycięstwo pod Świecinem miało ogromne znaczenie strategiczne. Po raz pierwszy wojska polskie pokonały Krzyżaków w otwartej bitwie polowej, co podniosło morale armii i osłabiło pozycję zakonu. Dzięki temu sukcesowi Dunin mógł kontynuować ofensywę, zdobywając kolejne twierdze, takie jak Gniew i Chojnice.
Zwycięstwo pod Świecinem nie było końcem walk, lecz jedynie początkiem polskiej ofensywy, która miała doprowadzić do ostatecznego triumfu nad zakonem. Piotr Dunin wiedział, że siła Krzyżaków nie tkwi jedynie w ich armii, ale przede wszystkim w sieci potężnych twierdz rozsianych po Prusach. Zdobycie ich wymagało nie tylko odwagi, ale także doskonałej organizacji i przemyślanej strategii.
Jednym z kluczowych celów był zamek w Chojnicach – warownia, która była symbolem dominacji zakonu w regionie i miejscem ich wcześniejszego triumfu nad pospolitym ruszeniem polskim. W 1466 roku Dunin przystąpił do oblężenia twierdzy. W przeciwieństwie do wcześniejszych prób, które kończyły się fiaskiem, jego metodyczne podejście przyniosło rezultaty.
Przez miesiące jego wojska stopniowo zaciskały pierścień oblężenia, odcinając miasto od dostaw żywności i posiłków. Kiedy obrońcy byli już u kresu sił, Krzyżacy podjęli desperacką próbę wynegocjowania kapitulacji na korzystnych warunkach. Dunin jednak świadomy, że pełne zdobycie twierdzy byłoby najlepszym sygnałem zwycięstwa, wymusił na nich całkowite poddanie.
Zdobycie Chojnic przypieczętowało los zakonu. Wkrótce potem, w październiku 1466 roku, podpisano II pokój toruński, który na zawsze zmienił układ sił w regionie. Pomorze Gdańskie, ziemia chełmińska i ziemia michałowska zostały włączone do Królestwa Polskiego, a Prusy Królewskie stały się autonomiczną częścią państwa polskiego. Zakon, który przez ponad sto lat był hegemonem na Bałtyku, zdegradowano do roli lennika Polski.
Po zakończeniu wojny Dunin nie spoczął na laurach. W uznaniu zasług król powierzył mu wysokie urzędy państwowe. W 1478 roku został kasztelanem sieradzkim, a rok później mianowano go wojewodą brzeskokujawskim. W tych rolach dbał o stabilność królestwa i skuteczne administrowanie nowo przyłączonymi ziemiami.
Dunin był również człowiekiem niezwykle przedsiębiorczym. Dzięki nadaniom królewskim zgromadził znaczny majątek, obejmujący m.in. miasto Ujazd oraz szereg okolicznych wsi.
Pogromca Krzyżaków dbał o rozwój gospodarczy swoich posiadłości. Popierał osadnictwo, usprawniał administrację i dbał o ściąganie podatków. Wobec swoich poddanych był surowy, ale jednocześnie sprawiedliwy, co odróżniało go od wielu innych magnatów epoki.

Dlaczego o nim zapomniano?
Mimo swoich osiągnięć Piotr Dunin nigdy nie zdobył takiej sławy jak Władysław Jagiełło czy Jan III Sobieski. Dlaczego? Powodów jest kilka.
Po pierwsze, nie był królem. Nie budował wokół siebie kultu jednostki, nie pisał kronik, które mogłyby utrwalić jego legendę. Był człowiekiem czynu, nie słowa – i być może dlatego historia o nim zapomniała.
Po drugie, jego triumfy nie były tak widowiskowe jak bitwa pod Grunwaldem. Wojna trzynastoletnia nie zakończyła się jednym wielkim zwycięstwem, lecz serią sukcesów, które krok po kroku prowadziły do zwycięstwa Polski. A w takich historiach bohaterowie często pozostają w cieniu wielkich wydarzeń.
Po trzecie, jego rola jako administratora i urzędnika sprawiła, że późniejsze pokolenia postrzegały go bardziej jako polityka niż wojownika. A przecież jego największą zasługą było to, że potrafił być jednym i drugim jednocześnie.

źródło:
https://www.przezwieki.pl/piotr-dunin-mlot-na-krzyzakow/

Wszelkie podobieństwo do postaci, żywych lub umarłych, jest czysto przypadkowe.